30 April, 2016

mecz SGE - Mainz


SGE - 05 Mainz 2-1, 24.04.2016
opis meczu

gotowa  do wyjścia;-)


W końcu coś pozytywnego - wygrana i to z Mainz. I bardzo spóźniona zmiana trenera zaczęła dawać efekty. Nadal jednak pozostanie dla wszystkich zagadką dlaczego tak długo Armin Veh utrzymał się na trenerskim stołku.


29 April, 2016

migawki kwietniowe


Niestety to już nie jest ten budynek, który tak bardzo kojarzył się z miastem. To będą nowoczesne popłuczyny po Henninger Turm. Oczywiście niebawem tylko nieliczni będą pamiętać jaki był pierwowzór tego nowego budynku. A mieszkać tam będzie bardzo na topie, tego jestem pewna.


Zbliża się wieczór..



Zeil, najlepszy w niedzielę, bo bez tłoku


nostalgia;-)

Hauptwache


poranek..

i czas do domu jechać..

25 März, 2016

krótka wizyta w Ffm

jak zawsze na coś szybkiego i dobrego w MoschMosch można liczyć

Apfelwein rządzi;-)
Parę zdjęć wieczorowych, niby nic..





nocna Schweizer Strasse

metro, Schweizer Platz


mozaika na Hbf

znalezione również na Hbf

10 März, 2016

SGE - HSV / Schalke

mecz z HSV (0-0), 19.02,2016
opis meczu
No niestety wynik rozczarował, wprawdzie 1 punkt, to zawsze punkt, no ale...
Chociaż wtedy były jeszcze jakieś nadzieje związane z odbiciem się w górę tabeli a nie walką o przetrwanie..
Jednak to, że Armin Veh powinien juz wtedy odejść było pewne. Ale dlaczego on sam tego nie widział i nie czuł?

w oczekiwaniu na start


zaczęło się

ha..i dlaczego nikt poważnie nie potraktował wtedy tego transparentu??






mecz z Schalke  (0-0) 28.02,2016
opis meczu

kolejny remis, kolejny tylko 1 punkt, podczas gdy liczy się na coś więcej..



Lukas Hradecky, prawdziwy numer 1 i bohater


trochę dymu nigdy nie zaszkodzi

No tak, to były mecze o dziwnych porach, to co dobre dla tv niekoniecznie dobre dla kibiców stadionowych. Ale kto by się tym przejmował, gdy pojawiają się pieniądze?


tzw zdobycze

29 Februar, 2016

luty/Ff

Hbf, czas przybywania uchodźców

kontenery przygotowane dla uchodźców, widok z hotelowego okna

hotel Kult, Schasenhausen. przyjemne miejsce, tylko jakie śniadania to nie wiem;-)


zawsze pierwszy wybór;-)

całkiem dobry włoski lokal, z sky sport


koszmar już dobrze widoczny...

30 Dezember, 2015

ostatni mecz tego roku, SGE - Werder


Ostatni mecz rundy jesiennej.
Ostatnia szansa, aby wyjść z tej rundy z jakimś honorem i dać nadzieję takim naiwniakom jak na ad ja;-).
Naprawdę nie miało to większego znaczenia z kim będziemy grać, liczyło się tylko zwycięstwo.
I szczęśliwie (a nawet i zasłużenie ) wygraliśmy.
Nawet przez moment poczułam te emocje i szczególne uniesienie jakie się pojawiają przy tym gdy mecz układa się pomyślnie i ma się już pewność, że będzie dobrze. Oczywiście to była namiastka tego co czułam w udanym sezonie 2012/13.


W każdym razie wygraliśmy 2-1

Największy pechowiec tego meczu? Oczywiście Haris Seferović. Z 3 razy miał sytuacje stuprocentowe na zdobycie upragnionej bramki, ale.. no właśnie. Za mocno, za szybko, za ślisko.

 Żal mi go się zrobiło, bo naprawdę widać było właściwe zaangażowanie, chęć zwycięstwa, grę na 100%. Haris był zdeterminowany i nie oszczędzał się, jest szybki, więc pojedynki wygrywał, tyle, że pokonała go trawa, słupek, Felix Wiedwald ;-)
No tak, Felix Wiedwald, żal po tym, że wybrał Bremen na pewno już wielu osobom minął. Do bramkarzy Eintracht ma jednak szczęście i obecny nr 1, Fin Lukas Hradecky jest bardzo dobrym zawodnikiem i nie ma potrzeby płakać za tymi, którzy odeszli do innych klubów.
Bohaterowie tego meczu to Alex Meier i Stefan Aigner - ten drugi w końcu strzelił bramkę i było widać jak radość go roznosi.

Cały mecz trwał wspaniały doping kibiców. Podczas wcześniejszych spotkań różnie z tym było, zwyczajnie cierpliwość kibiców też ma swoje granice.
Teraz gwizdy (przed spotkaniem) usłyszał jedynie trener, ale czy jakoś bardzo się tym przejął, to trudno powiedzieć.


Po meczu jakichś specjalnych podziękowań nie było - Alex Meier jako kapitan powiedział parę słów do mikrofonu. Poza tym piłkarze podeszli za bramkę, ale nie było takich uścisków jakie mogłyby by
być;-))
Constant Djakpa wypatrzył prośbę kibica i podbiegł pod mój sektor(tam zawsze najwięcej kartek z prośbami). Potem i Lukas Hradecky się pojawił.


Podsumowanie tej części sezonu? Nie wiem czy ma to sens. Oczywiście wierzę w przebudzenie i walkę do końca. Jednak moja opinia o powrocie Armina Veh'a na trenerską ławkę jest taka sama jak była przed rozpoczęciem sezonu: to błąd.
Gigantycznym błędem było rozwiązanie umowy z Thomasem Schaafem(czy też doprowadzenie do takiego momentu, że nie chciał już pracować w naszym klubie).
Powrót Veh'a to nawet gorzej niż odgrzewane kotlety - naprawdę dziwię się że on sam zdecydował się na taki krok.
W poprzednim sezonie objął Stuttgart, kojarzony tam jako zwycięzca, a pokazał totalną niemoc.
Teraz powtórka z rozrywki: to wszystko co Eintracht mu zawdzięcza to jedno, ale to już było! Nie można brać trenera, bo "kojarzy się z dobrymi czasami".
Liczyłam na jego rezygnację w trakcie przerwy świątecznej, ale tak się nie stało. I raczej nie ma co liczyć na to, że w tym sezonie pojawi się nowy trener.
W przerwie dokonaliśmy różnych zakupów, cóż.. nie są to jakieś nazwiska mogące robić wrażenie.
Dobrze jakby udało zakończyć się sezon w okolicy 10 miejsca, ale realistycznie patrząc może być gorzej.